Cześć,
dzisiaj przygotowałam dla Was porównanie palet Chocloate Bar firmy Too Faced . Mam wrażenie ,że te palety są hitem odkąd pojawiła się pierwsza paleta z tej serii. Nie ukrywam ,że kocham tą markę za wszystko ale skupiając się na cieniach to są dobrze napigmentowane, pachnące:D , dwie z pierwszych palet czyli Chocolate Bar i Chocolate Bar Semi-Sweet są raczej dziennymi paletami, to nie znaczy ,że nie można nimi zrobić wieczorowego makijażu ale mamy w tych paletach dużo cieni neutralnych, brązów: ciemnych, jasnych, dużo cielistych odcieni a paleta Bon-bons cóż jest niespodzianką , pozwala nam trochę poszaleć . Jednak , może zaczniemy od pokazania każdej z osobna a później do każdej powiem kilka słów i zrobimy podsumowanie:))
Zaczynamy!
Chocolate Bar:
Zdjęcia są robione w świetle dziennym mam nadzieje ,że w miarę oddają rzeczywiste kolory:) Tak jak widzimy paleta typowo dzienna. Kolory są w neutralnej tonacji. Brązy, beże, trochę złota i złotych brązów. Mamy tutaj zarówno cienie matowe jak i perłowe i z drobinkami. Więc podpasują osobie , która lubi błysk(tak jak ja:d) ale i dla osób , które lubią zrównoważone makijaże:) Mamy w tej palecie w zasadzie jeden cień , fiolet z drobinkami mieniącymi się trochę na różowo trochę na srebrno:)) więc jeśli ktoś chce poszaleć to z tą paletą nie poszaleje:) Oczywiście paleta nadaję się też do wieczorowego makijażu ale pracujemy tutaj w brązach i bordach:)
Chocolade Bar Semi-Sweet:
Tutaj mamy Semi-sweet , tak jak w pierwszej wersji znowu mamy prawie same nudziaki ;d tylko w cieplejszej tonacji, dużo złota, jeden cień , którego większość nie lubi a ja uwielbiam:D w zasadzie jest przezroczysty z różowymi drobinkami , dodaje każdemu makijażowi subtelnego błysku( polecam spróbować) . Cienie nadal napigmentowane, bardziej kremowe i jedwabiste od pierwszej wersji. Dalej mamy pełen wachlarz wykończeń cienia: perła, drobinki i maty:) i jak w pierwszej palecie , jeden cień w kolorze czyli niebieski ale jest piękny:)
Chocolate Bar Bon Bons:
Tutaj mamy tak jak wspomniałam wcześniej niespodziankę:). Z tą paletą zdecydowanie można poszaleć:d Nie dość ,że mamy dużo neutralnych odcieni , to mamy intensywny róż, fiolet i zieleń:) w tej palecie posiadamy również piękny cień rozświetlający złoto -różowy ( w wewnętrznym kącika oka wygląda przepięknie) ,mamy też jasny róż , piękne prawie foliowe złoto:) cóż cud miód:d Poszalejemy z tą paletą, zrobimy dzienny makijaż i wieczorowy . Dla mnie jest wielofunkcyjna:D Oczywiście mamy cienie: perłowe, z drobinkami i matowe. Pigmentacja nadal na plus i są jeszcze bardziej jedwabiste niż poprzedniczki:)
Tak więc:) palety polecam , jednak jeśli mam wybrać jedną wybrałabym chyba Bon-Bons a dlaczego?? Dlatego ,że ta kolorystyka daje wiele możliwości w makijażu . Jeśli szukacie prezentu dla maniaczki makijażu to zdecydowanie ta paleta:)
Nie skreślam tamtych , ponieważ są cudowne!!:) tylko po prostu neutralne dla kobiet, które lubią neutralne spokojne i nie szalone makijaże.
Mam nadzieje,że mój przegląd palet Chocolate Bar , pomoże Wam zdecydować , którą kupić. Nikt nie broni kupić Wam wszystkich prawda?;d